Od dłuższego czasu korzystam z hostingu wykupionego w amerykańskiej firmie DreamHost. Pomimo wielu negatywnych opinii, jakie znalazłem na różnych forach i blogach muszę powiedzieć, że jestem całkiem zadowolony ze świadczonych mi usług. W tym momencie przypominam sobie tylko jeden przypadek, kiedy nie miałem dostępu do danych przez około dziesięć minut. Dostęp do serwera poprzez SSH, SVN, możliwość tworzenia własnych serwerów MySQL, nielimitowane parametry konta - słowem cud, miód i orzeszki. Nie znaczy to jednak, że musisz rzucić swojego dotychczasowego dostawcę i przenieść się do DH, aż tak dobrze nie jest ;] Jednym z problemów, jakie napotkałem podczas korzystania z serwera było to, że tworząc konto FTP dla strony internetowej klienta nie mogłem uzyskać do niego [tego konta ;]] pełnego dostępu, inaczej niż przez zalogowanie się przy użyciu jego [tego klienta ;]] danych.