Realizuję w tym momencie bardzo przyjemny projekt - przyjemny dlatego, że powstaje “od zera” i mam możliwość wyboru narzędzi, w jakich będę go tworzył. Chciałem spróbować wykorzystać do tego testowany od pewnego czasu framework Symfony2, jednak idąc za radą udzieloną mi przez batmana podczas konferencji 4Developers wracam na “stare śmieci”, czyli stabilną wersję symfony. Jak to bywa przy powrotach - zazwyczaj pojawiają się problemy z ponownym “zgraniem się” programisty z kodem. Tym razem padło na mechanizm walidacji formularzy, który nie do końca chciał współpracować.

Problem: sfValidatorAnd i właściwości “required” komponentów wewnętrznych.

Walidacja formularzy w symfony odbywa się poprzez odpowiednie skonfigurowanie listy walidatorów dla każdego pola. Dostępnych jest wiele tzw. “widgetów” opisujących różne typy pól, a także wiele różnych, mniej lub bardziej ogólnych walidatorów testujących konkretne wymagania dotyczące przetwarzanych danych.