Linkdump #65: Call 1-800-PHP.

W ostatnim tygodniu znowu trochę “przysnąłem” z wpisami, ale wytłumaczenie jest proste: już w środku tygodnia bez zbędnych ceregieli pojechałem do domu na święta i przez ten czas komputer (poza totalnie nie wymagającymi myślenia czynnościami typu klikanie na społecznościówkach) był w odstawce. Dzisiaj w ramach rekompensaty zapraszam na Linkdump poświęcony językowi PHP.

Linkdump #50: Co za font!

Czym byłyby nasze programy, strony internetowe, skrypty i inne twory wyobraźni, gdyby nie czcionki, które wdzięcznie wyświetlają powierzoną im treść? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, aczkolwiek każdy zgodzi się, że gdyby nie mnogość krojów pisma, nie bylibyśmy w stanie tak zręcznie sterować wyglądem produktu, sugerując użytkownikowi końcowemu niewerbalne znaczenie danego tekstu. Dlatego dzisiejszy Linkdump po raz kolejny jest poświęcony właśnie czcionkom, które dają nam tego typu możliwości.

Linkdump #49: Symfonia symfony 1.x / Symfony2.

Pomimo raczej niezbyt odległej w czasie premiery stabilnej wersji Symfony2 wiele istniejących aplikacji zostało napisanych w pierwszej wersji tego frameworka i niestety przeniesienie ich na “dwójkę” nie jest możliwe z wielu powodów. W związku z tym, że pomimo tego, że ekscytujemy się nowymi możliwościami w kodzie, nadal musimy utrzymywać te starsze, dzisiejszy Linkdump chciałbym poświęcić zarówno Symfony2, jak i symfony 1.x, z którym będziemy mieli do czynienia jeszcze przez co najmniej parę lat. Zobaczmy, co można “wycisnąć” z obu wersji tego frameworka.

Linkdump #43: PeHaPe.

Ci, którzy śledzą działania ludzi związanych z językiem PHP na pewno są świadomi tego, jak dynamiczne zmiany zachodzą zarówno w interpreterze, jak i w samej społeczności skupionej wokół technologii z nim związanych. Zapraszam do lektury kolejnego zestawu ciekawych materiałów na ten temat.

 

 

Linkdump #38: A niech Cię font!

Nawet najlepsza strona internetowa nie obejdzie się bez czytelnego i wyrazistego fontu. Jedne będą krzyczały: “Czytelniku, tutaj!”, a inne skromnie przekażą treść artykułu, czasem przerywane śródtytułem. Dzisiejszy Linkdump jest poświęcony właśnie tym “małym bohaterom” wielkiej Sieci - niewielu z nas pewnie zastanawia się nad tym konsumując kolejne metry kwadratowe treści w Internecie. Kolejne 10 wyselekcjonowanych linków, z moich “ulubionych” dla moich “ulubionych Czytelników”. ;]

Linkdump #32: Wszystkiego darmowego!

W serii Linkdump dawno nie pojawił się żaden wpis z darmowymi materiałami, na jakie możemy natrafić na przeróżnych stornach internetowych. Zapraszam do przejrzenia moich znalezisk, specjalnie dla Was, za kompletne 0zł 0gr… czyli za darmo! ;]

[Linkdump #18] Darmowego nigdy za wiele!

Wszyscy lubimy dostawać prezenty, bonusy, rabaty, zniżki i inne tego typu. Wychodząc naprzeciw Waszym oczekiwaniom przygotowałem kolejną porcję linków z  interesującymi materiałami udostępnionymi za darmo w sieci.

[Linkdump #10] Nas? Bohaterów? Fontem?!

Witam Was dzisiaj w dziesiątej już odsłonie serii Linkdump. Tych, którzy nie zaznajomili się z poprzednimi edycjami informuję, że ideą jest zebranie linków do ciekawych materiałów skupionych wokół mniej lub bardziej ściśle zdefiniowanego tematu. Tytuł tej edycji to parafraza kwestii wypowiadanej przez jednego z bohaterów filmu “Seksmisja” - “Nas? Bohaterów? Prądem?!”, kto zna, na pewno się uśmiechnie. Przechodząc do tematu - dzisiaj zapraszam do zapoznania się z tym, co znalazłem odnośnie wszelkiego rodzaju czcionek, których używamy na stronach internetowych.

[Eclipse] Domyślny typ kodowania plików.

Jednym z nurtujących problemów na jakie trafiłem rozpoczynając pracę z Eclipse było to, że typ kodowania plików z kodem był nagminnie ignorowany. Mając w pamięci DreamWeavera, z którym miałem przyjemność przez pewien czas “współpracować” [i to jeszcze w wersji 8, czyli chyba ostatniej pod którą “podpisała się” Macromedia] nie mogłem przywołać z pamięci żadnych związanych z tym utrudnień. W dzisiejszym wpisie pokażę Wam więc jak zmusić Eclipse do zmiany przyzwyczajeń na naszą korzyść.

[Internet] Własna strona domowa.

W momencie zakupu domeny kowalczyk.cc miałem już pewne plany zagospodarowania podlegającej jej “przestrzeni nazw”. Utworzyłem więc potrzebne subdomeny dla bloga, SVNa, oraz innych usług z których sam korzystam lub które udostępniam innym [znajomym, klientom]. Nie miałem jednak początkowo pomysłu na wykorzystanie głównej domeny, tak więc poza umieszczeniem krótkiego skryptu:

die();

“blokującego dostęp” nic się na niej nie działo. Aż do dzisiaj. Stwierdziłem, że skoro nie mam czasu ani chęci programować całkowicie nowej strony, tudzież próbować wdrażania któregoś z opensource’owych CMSów, to po prostu zrobię prostą wizytówkę, na której na razie umieszczę odnośniki do bloga, jako najbardziej aktywnej części domeny, a w miarę rozrastania się “korporacji” o dumnej nazwie “Tomasz Kowalczyk” będę uzupełniał jej [tzn. tej wizytówki] treść o odpowiednie dane.