[Windows] Przemieszczanie paska zadań pomiędzy monitorami.
Posiadanie większej liczby monitorów to nie tylko wygoda, ale i problemy, które wcześniej nie miały okazji się pojawić. Przede wszystkim należy obalić mit, jakoby podłączone ekrany w magiczny sposób wyświetlały tylko i dokładnie to, czego od nich naturalnie oczekiwalibyśmy. W dzisiejszym wpisie chciałbym się z Wami podzielić pewną informacją, na którą wpadłem… przypadkiem. Windows: Przemieszczanie paska zadań pomiędzy monitorami. Kiedy na moim biurku po raz pierwszy pojawił się “nadmiarowy” monitor, musiałem poświęcić solidne pół godziny na skonfigurowanie sposobu wyświetlania wszystkich elementów na powiększonym pulpicie.
[Linkdump #20] Czas na zmianę tapety!

Praca przy komputerze to nie tylko programowanie, słuchanie muzyki, otwieranie kolejnych plików w setkach programów, czy edytowanie grafiki. Czasem, kiedy nieopatrznie “kliknie nam się” kombinacja klawiszy [Windows] + [D] lub inną, powodująca ten sam efekt minimalizacji wszystkich okien do paska zadań ujrzymy… pulpit. Przełączając się pomiędzy różnymi oknami można zapomnieć o jego istnieniu, stąd wydaje mi się, że warto zadbać o to, co na nim zobaczymy. ;]

Linkdump.

1. Fantastic Wallpapers That Will Blow Your Desktop Away. 50 tapet na imponującym poziomie graficznym.

[Windows] Przywracanie widoczności okien poza ekranem.
Na pewno pamiętacie mój niedawny wpis dotyczący pracy na dwóch monitorach. Ostatnio zaszła w tej materii mała zmiana, ze względu na fakt, że musiałem jeden z nich odstąpić [pożyczyć] koledze - jego sprzęt niestety odmówił dalszej współpracy, a bez komputera ciężko się żyje. ;] W każdym razie kolega się cieszy bo dalej może pracować, a ja natrafiłem na kolejny całkiem ciekawy problem. Problem. Pracując na dwóch ekranach miałem możliwość dowolnego rozmieszczania okien, co było bardzo przydatne - system był na tyle miły, że pamiętał ostatnie położenie każdego z nich.
[Życie] Co dwa monitory to nie jeden.
Jak zapewne zauważyłeś[aś], na blogu zwykle zajmuję się rozwiązywaniem problemów programistycznych albo optymalizacją algorytmów [albo jeszcze czymś innym, ale związanym z wcześniej wymienionymi rzeczami], a tym razem odejdziemy [ale tylko na chwilę, spokojnie ;]] od komputera i zastanowimy się co tu zrobić, żeby nam się naprawiało / optymalizowało jeszcze szybciej / lepiej / wygodniej. Jak każdy wnikliwy czytelnik w tym momencie zaczynasz się zastanawiać “co on znowu sobie wymyślił, bloger jeden?